Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Usterki i ich usuwanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Usterki i ich usuwanie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 stycznia 2019

Awarie...


Wczoraj została usunięta awaria na instalacji ciepłej wody (rozszczelnienie powrotu cyrkulacji, co skutkowało długim oczekiwaniem na ciepłą wodę na wyższych piętrach) a dziś z rana została prowizorycznie usunięta awaria zasilania bloku (wypalenie styków przewodu podłączonego do wyłącznika głównego)...
Szczęściem reakcja sąsiada alarmującego o specyficznym zapachu palonej instalacji (swąd ebonitu) umożliwiła szybkie zlokalizowanie miejsca awarii i opanowanie sytuacji. W krótkim czasie przyjechał też elektryk z pogotowia dokonując prowizorycznego podłączenia zasilania. W najbliższych dniach nastąpi wymiana uszkodzonego wyłącznika głównego.

A tak wyglądało podłączenie zasilania bloku po otwarciu drzwi szafy z wyłącznikiem głównym:



PS.
Osobiście dokręcałem luźne połączenia przewodów do stycznika (przed naprawą). Należy zakładać, że brak dobrego styku wynika z użytkowania instalacji, a więc nie można wykluczyć, że czasami będą się pojawiały problemy w innych miejscach połączeń (odejścia od pionowej linii zasilającej do lokali).

Poniżej dwa zdjęcia, jedno przed wymianą, drugie po wymianie wyłącznika.





A.K.

środa, 30 maja 2018

Przegląd pięcioletni..


Otrzymano protokół z przeglądu pięcioletniego. W protokole zawarto m.in. pilną potrzebę "wykonania kompleksowego remontu poszycia dachu i zadaszeń dobudówek wejściowych oraz elementów zlokalizowanych na dachu". Wiąże się to oczywiście z kosztami. Na ten moment rozsyłanie są zapytania ofertowe by określić rząd wielkości wymaganej kwoty. Pewnym jest, że nie weźmiemy pod uwagę oferty, w której nie będą wyszczególnione konkretnie materiały użyte jako pokrycie. Istotne czynniki wyboru oferty to materiały, gwarancja wykonawcy, cena, czas działania firmy na rynku i opinie o firmie.


A.K.

niedziela, 26 listopada 2017

Monitoring

Ostatnio zanotowano falę włamań na rejestratory monitoringu i kamery internetowe. Niestety, nasz rejestrator również został zhakowany.
Szczęściem sprawa już jest opanowana, oczywiście własnymi siłami. Okazało się, że nie wystarczyło wyłączenie kont wbudowanych, zmiany haseł itp. zabiegi. Jest tylko jeden pewny sposób - wypięcie monitoringu z sieci, co też nastąpiło. Przynajmniej tej sprawy nie trzeba będzie pilnować :-)

Artur

PS
Do jednego z rejestratorów masterhasło generuje się wg wzoru:
8888 x dzień x miesiąc x rok(dwie ostatnie cyfry)
Skomplikowaność tego sposobu pokazuje, na jakim poziomie stoi dbanie o bezpieczeństwo u producentów...

sobota, 29 kwietnia 2017

Filtr wody zimnej


Ostatnio miała miejsce przerwa w dostawie wody. Spowodowane było to montażem filtr na wejściu zimnej wody do naszego budynku. Instalacja była montowana we wtorek a podłączona w środę, a wygląda tak:


Filtr ma zapewnić oddzielenie nas od zanieczyszczeń pochodzących z rur zasilających nasz budynek. Pierwszy test (czyszczenie filtra) wykonam za miesiąc i wtedy nie omieszkam się pochwalić co znalazłem.

Przy okazji montażu filtra, trzeba było wyjąć jedną, grubą rurę (dwa cale).
Wewnątrz wygląda ona tak:



Zapewne nie jest źle, niemniej widać ogniska rdzy, które (skoro się pojawiły) oznaczają, że wcześniej czy później zmierzymy się z koniecznością wymiany rur...

A.K.

środa, 25 stycznia 2017

Dewastacja...


Witam,

Dostałem informację o zdarzeniu z prośbą o sprawdzenie, czy mamy możliwość zidentyfikować sprawcę. Data zdarzenia: zeszły piątek.

Usiadłem w końcu do komputera i zacząłem śledztwo. Zdarzenie dotyczy zniszczenia (porysowania) szyby drzwi wejściowych w klatce B.

Pierwsze kroki to sprawdzenie, co aktualnie widać na kamerze:


W związku z tym, że w piątek drzwi wyglądały przez cały dzień jak na powyższym zrzucie ekranu, zacząłem cofać się bardziej i bardziej i bardziej...

A oto najwcześniejszy obraz, jaki jest przechowywany w rejestratorze:


Cóż mogę powiedzieć.. Szukałem czegoś, co stało się przynajmniej dwa miesiące temu...


A.K.

sobota, 16 lipca 2016

Dostęp do monitoringu


W dniu dzisiejszym usunięte zostały wszystkie konta pozwalające na dostęp do monitoringu naszym lokatorom. Usunięcie kont poprzedzone było kilkudniowymi testami i ostatecznie administrator przedstawił Zarządowi stanowisko, że jest to jedyny sposób, by uchronić rejestrator przed niepowołanym dostępem do wrażliwych danych. Działania są zgodne z §7 art. 3. oraz art. 5. "Regulaminu funkcjonowania monitoringu wizyjnego WM Uranowa 19".

Uzasadnienie.

W celu podglądu z kamer monitoringu trzeba się zalogować do rejestratora monitoringu. Można to zrobić na kilka sposobów:
  1. przeglądarką internetową;
  2. aplikacją mobilną (w telefonie czy tablecie);
  3. aplikacją dedykowaną na komputer.
O ile aplikacja mobilna pozwala na podgląd z kamer i (o ile administrator tak ustawi) nic więcej, o tyle już przeglądarka internetowa ujawnia dodatkową opcję oprogramowania monitoringu, która została dodana przez producenta w kolejnej aktualizacji. Wygląda to tak, jakby producent "zapomniał", że są uprawnienia, których należy przestrzegać i o ile inne zakładki ustawień systemowych są niewidocznych dla zwykłego użytkownika (czyli użytkownika, który nie ma podniesionych uprawnień) o tyle ta jedna, dodana opcja jest widoczna...
Sprawa ma się jeszcze gorzej w przypadku używania aplikacji dedykowanej na komputer. Po zainstalowaniu programu zwykły użytkownik może zmieniać w zasadzie wszystkie ustawienia rejestratora... Na to pozwolić nie można i stąd taka decyzja. Do czasu poprawienia oprogramowania przez producenta konta nie będą z automatu (inicjatywy Zarządu) przywrócone.

Oczywiście rejestrator nadal pracuje, czyli rejestruje wszelkie zdarzenia w obrębie kamer. Dostęp do bieżących danych i historii opisane są w przytoczonym regulaminie.

A.K.

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Poręcz do piwnicy w klatce B...


Poręcz naprawiona.
Z niewyjaśnionych przyczyn 'się oberwała'. Jako, że to grubsza robota, pozostało wezwać pogotowie techniczne. Akcja była szybka, z czego jesteśmy zadowoleni.

A.K.

środa, 2 grudnia 2015

Słupki na łuku drogi


Od kilku dni dwa słupki na łuku naszej drogi są uszkodzone. Nie chcemy dochodzić jak to się stało - sprawa została zgłoszona do właściciela i na dniach mają być naprawione.

A.K.

niedziela, 4 października 2015

Przegląd pionów - finał


W zeszłym tygodniu zostały zakończone prace trwające od kilku miesięcy (!). Nie będziemy już wracali, dlaczego trwało to tak długo - dość powiedzieć, że nowy administrator dokończył rozgrzebany temat w dwa dni.

Podczas ostatniego przeglądu pionów kanalizacji (maj br) okazało się, że studzienka rewizyjna w wózkarni klatki A jest zasypana ziemią, a po niej radośnie przechadzają się szczury. Zwierzaki nie wychodziły na korytarze, gdyż studzienka zakryta jest stalową blachą. Nasz konserwator rozłożył ręce i powiedział, że ze szczurami nie będzie działał bo go zagryzą...



Naciskany administrator skontaktował się z firmą przeprowadzającą deratyzację. Firma przyjechała, wyłożyła nowe trutki na korytarzach i wrzuciła dwie garście do studzienki. Następnego dnia już nic nie było...
By obniżać koszty przeszliśmy się po piwnicach trzy razy w przeciągu kilku dni zbierając po 1/3 trutek i wrzucając do studzienki. Ostatnia partia trutki już nie znikła. Oznaczało to, że szczury sobie poszły. Teraz krok należał do administratora...



Minęło trochę czasu i nowy administrator jednym telefonem załatwił sprawę. Przyjechała ekipa, wzięła plastikowe worki i zaczęła usuwać ziemię. Okazało się, że są już nowe pokolenia szczurów... Widać czas na bezinwazyjną naprawę został przegapiony. Ale panowie byli mniej strachliwi i nie przejęli się wyglądającymi z rozbitej rury zwierzakami.




W opinii pracowników żeliwna rura odpływowa była uszkodzona już w trakcie budowy bloku. Możliwe, że zostało sypnięte na wierzch trochę ziemi by nie było widać uszkodzenia. Z drugiej strony podczas usuwania ziemi okazało się, że do studzienki wymurowanej cegłami jest podkop i szczury naniosły ziemi do studzienki zza jej muru (czyli posadzka przy studzience była w powietrzu...).



 


Uszkodzoną rurę należało wymienić, ale by to zrobić, należało najpierw się do niej dostać. Tą pracę panowie wykonali następnego dnia.



Ostatecznie została wstawiona nowa rura z rewizją, zamurowany otwór (podkop) zaprawą z tłuczonym szkłem, zasypane wykopy i wykonana nowa posadzka.



Przy okazji został usunięty skład prywatnych śmieci... Niestety, póki co zostały tylko przestawione i nie można się doprosić usunięcia ich z korytarza...


Na koniec założyliśmy nową kłódkę. Klucz jest dostępny u nas (u Zarządu) dla osób, które chciałyby tam trzymać wózki (w końcu to wózkarnia) i rowery.





Przy okazji zleciliśmy panom naprawienie odpływu w pralni - uszkodzona była rura odpływowa, przez co czuć było smrodek z pionu. Zajęło im to chwilę.




A.K.

niedziela, 30 sierpnia 2015

Dach i jego naprawa


Temat dachu wyszedł nam w zeszłym roku, kiedy to z inspektorem (?) poprzedniej firmy spacerowaliśmy celem dokonania oględzin budynku. Wg nas pod papą znajdowała się woda, wg inspektora i administratora - powietrze.
Temat był omawiany na zebraniu w marcu (materiały pod tym linkiem).

Poprzedni administrator działał jak działał, sami więc z przesłanych ofert wybraliśmy wykonawcę i przekazaliśmy sprawę administratorowi. Sprawa więc umarła...

Nowy administrator potwierdził nam, że nasz wybór to dobry wybór - wykonawca jest sprawdzony i znany z solidności.

Dach był "naprawiany" wczoraj i dziś. Smutno to wyglądało. Wykonawca widząc to co mamy na dachu kręcił tylko głową, ale kilka razy nie wytrzymał i wylał na mnie swoje przemyślenia i uwagi. W skrócie: dach mamy do wymiany...

Rozwijając temat:
- użyta kilka lat temu papa jest materiałem beznadziejnej jakości;
- ewidentne słabe wykonanie prac (w wielu miejscach papa nie jest przyklejona do poprzedniej warstwy);
- błędy w sztuce (papa wywinięta na blachę a nie odwrotnie);
- styropiany kominów nie opuszczone do poziomu papy a zakończone w powietrzu;
- źle  osadzone kominki wentylacyjne (nie wentylują murów a jedynie... w zasadzie nic);
- woda w wielu miejscach praktycznie pod całą powierzchnią dachu...

Poniżej zdjęcia z komentarzem:

Nacięcie papy i wylewa się woda. Co ciekawe, nie jest to miejsce, najniższe na dachu (rynna). Takich miejsc było kilka.







A to jest wykończenie komina. Papę bierze się w ręce i podnosi. Pod papą piach...








Na tym zdjęciu widzimy najbardziej prawdopodobną przyczynę pojawiania się wody pod całością papy na dachu. Papa powinna być przyklejona do muru (bądź poprzedniej warstwy papy) i przyciśnięta blachą. Niestety, jest jak jest, czyli odwrotnie. Gdyby jeszcze wykonawca poprawnie wykonał swoją robotę, to widoczna papa byłaby solidnie przyklejona do blachy i byłoby szczelnie, czyli dobrze. Ale tak nie jest. Widoczną papę chwytamy palcami (bo w wielu miejscach nie przylega do blachy - nie jest przyklejona), pociągamy i robi się kieszeń, do której wtłaczana jest woda przy silniejszych deszczach a w zimie śnieg. Następnie woda lub roztopiony śnieg) mikrokanalikami bądź całkiem sporymi arteriami (w zależności jak była przyklejona papa) płynie pod papą w stronę środka dachu...
Widać tu też inny błąd wykonawczy. Papa nie powinna być zginana pod kątem 90 stopni. Docina się ze styropianu kliny, które wkłada się  w narożnikach i na tym styropianie układa papę...
 
Rynna biegnąca przez środek dachu. Usunięcie wierzchniej warstwy papy oczywiście ukazało duże ilości wody. Gorzej, że zdjęcie poprzedniej warstwy pokazało pod nią wodę... Jesteśmy trochę zaskoczeni, że przez beton woda nie przesączała się do mieszkań czy korytarza łącznika...

Wykonawca dał mi do sprawdzenia papę, którą on kładł i papę zdjętą z przeciętych pęcherzy. Papa zdjęta łamie się w rękach i jest prawie połowę cieńsza. ŁAMIE SIĘ W RĘKACH! W lecie, przy temperaturze powietrza 20 st. i grzejącym w nią słońcu...  Papa, którą wykonawca pokrywał zaklejone cięcia pomimo swojej grubości była miękka jak dywanik... Do tego papy wykonawcy w zasadzie nie dało się przerwać w rękach. Papa zdjęta z dachu rwała się jak papier...










Najgorsze w tym wszystkim, że przyczyna nie została usunięta. Co możemy zrobić? Podpytywany wykonawca sugerował kilka rozwiązań w zależności, czy chcemy mieć problem załatwiony raz na zawsze czy tylko doraźnie.
1. Wersja full wypas i problem z głowy na wiele lat to wykonanie nowego pokrycia całego dachu plus obróbka blacharska. Papa renowacyjna, dobra i dobrego producenta, z (co ważne) certyfikatami, prace kompleksowe... O cenę nawet nie pytałem...
2. Wersja dla nas to zrzucenie obróbki blacharskiej i wykonanie jej od nowa z położeniem pasa papy w poprawny sposób. O takie rozwiązanie będziemy pytać w zapytaniu ofertowym.
3. Inna wersja, która przyszła nam do głowy przy rozmowach to zaślepienie końcówki papy wyłożonej na blachę środkami smołopodobnymi tak, by woda czy śnieg jej nie penetrowały.

Każdy wariant ma swoje zalety i wady. Im taniej tym mniej pewnie co do skuteczności wykonanej izolacji... Będziemy działać w kierunku określenia kosztów poszczególnych prac.


A.K.


PS.
Wykonawca zamontował dodatkowo podpory zachodniej poziomej linii piorunochronu - linia zwisała podparta w trzech miejscach...

czwartek, 28 maja 2015

Inspekcja pionów i poziomów kanalizacyjnych


Została zakończona inspekcja pionów naszego bloku (uchwałą nr 17 z 2014 roku). Generalnie piony są wręcz w idealnym stanie, ale...
  • Jeden pion jest zapchany przez ptaki ok. metr pod dachem. Sprawa delikatna i będzie robiona w najbliższym czasie. 
  • Druga niespodzianka to zapchany pion pod mieszkaniem na parterze. Temat jest o tyle znany, że często były tam problemy z wypływaniem nieczystości na mieszkanie. Pion będzie czyszczony.
  • Trzecie "ale" to grubsza robota. Mamy nieszczelny (otwarty) poziom w jednej z wózkarni, pełno tam świeżej (!) ziemi i zapach jak w oborze. Wnioski proste - mamy dzikich lokatorów. Nie rozeszli się dzięki temu, że klapa jest stalowa i przyciśnięta gratami. Temat będziemy próbowali ugryźć od ręki, ale pewnie okaże się, że nie jest to takie proste jak się wydaje i może się okazać, że trzeba będzie rozkuć kawałek piwnicy celem wymiany rur. Ale to się okaże po wbiciu szpadla w ziemię.
Efekty inspekcji w najbliższych dniach otrzymamy na płytce i będzie ona dołączona do dokumentacji budynku.



A.K.

PS.
Koniec końców praca została zakończona we wrześniu, a tu link do wpisu.

Parapety


W dniu wczorajszym udało nam się zamknąć listę prawie wszystkich (poza jednym lokalem) usterek obsadzenia parapetów zewnętrznych. Część z nich (ok. 1/10) jest ewidentnie źle zamontowana, część z nich jest podejrzanie źle... Zgodnie z ustaleniami lista została wysłana do wykonawcy celem podjęcia działań mających na celu usunięcia usterek.

Zaskakujące było dla nas, że  w oknach klatek schodowych i zsypów 100 parapetów jest zamontowanych poprawnie...

A.K.

sobota, 7 lutego 2015

Przegląd budowlany

W dniu wczorajszym odbył się przegląd budowlany naszego budynku. Spośród głównych uwag na który mamy wpływ to zagracone klatki i (już pojawiające się) przedmioty w korytarzach piwnicy.
Dach i elewacja to oddzielny temat. Powodem zacieków na balkonach a czasem nawet do mieszkań jest brak izolacji na balkonach oraz źle wykonane niektóre miejsca w elewacji.

Oficjalny dokument opisujący szczegółowo problemy otrzymamy w połowie przyszłego tygodnia.

A.K.

piątek, 6 lutego 2015

Gaz - informacja od administratora

Poniżej umieszczam informację od administratora w sprawie przeglądu gazowego.


Szanowni Państwo,

informuję, że w nawiązaniu do zaleceń z przeglądu gazowego z dnia 08.12.2014r w dniu 09.02.2015 zostanie zgłoszony do PGNiG demontaż 4szt. gazomierzy, wyszczególnionych w protokole. W przeciągu trzech dni roboczych  gazownia jest zobowiązana do realizacji zgłoszenia.

Właściciele tych 4 lokali zostają wcześniej o tym terminie powiadomieni.

Z chwilą odcięcia gazu firma GRYF dokonuje uszczelnienia instalacji. Również w pozostałych lokalach z drobnymi rozszczelnieniami będą prowadzone prace.

Po naprawach nastąpi zgłoszenie do PGNiG ws podłączenia gazomierzy.

Na tablicach ogłoszeniowych będzie informacja w przypadku wystąpienia przerwy w dostawie gazu.
A.K.

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Windy i ich przeglądy...

Dziś byli panowie z firmy Schindler celem... no właśnie, w jakim celu? Dokonali rutynowych czynności i odjechali. A fakty są takie, że trzeba będzie chodzić z własną drabiną, by zejść z progu jaki winda robi po zatrzymaniu na niektórych piętrach... Mimo, że udało się panów namierzyć, nie interweniowaliśmy - jutro będzie i Administrator, i Konserwator i Inspektor. W takim składzie pojedziemy na ósme piętro i zobaczymy, jak inspektor skomentuje prace windy (a w zasadzie pracę konserwatorów firmy Schindler)...
W drugiej klatce winda zatrzymuje się poniżej poziomu, pocieszenie - średnia wychodzi na zero...

Przy okazji.
Jutro też nasza pani administrator zostanie zapoznana ze stratami dokonanymi przez kosiarzy trawników jak i pracą pani sprzątającej (o dwóch dniach sprzątania).