Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inicjatywy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inicjatywy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 czerwca 2019

Samo się nie zrobi...


W celach archiwalnych, bo może niektórzy myślą, że samo się zrobiło...
Wziąłem łopatę i usunąłem ziemię z chodnika. Tak po prostu, od siebie...


A.K.



środa, 18 kwietnia 2018

Opłaty za ogrzewanie


W związku z faktem, że mamy nadpłatę, od 01.05.2018 r. nastąpi wstrzymanie zaliczek  „CO opłata zmienna”.

A.K.

sobota, 29 kwietnia 2017

Zawory gazu

Kilka dni temu na naszych klatkach schodowych pojawiły się czerwone skrzyneczki...


W skrzyneczkach znajduje się klucz koloru żółtego, którym można zamknąć zawory pionów gazu. Oczywiście taka ewentualność jest brana tylko pod uwagę w sytuacji niebezpiecznej - ulatniania się gazu czy to w lokalu czy na instalacji poza lokalami. Wyszliśmy z założenia, że jeśli będzie możliwość zamknąć gaz przed przyjazdem pogotowia gazowego (zamiast na nie czekać), zawsze będzie to na naszą korzyść.
Po rozmowie z administratorami wiemy, że normalnym jest, że zawory w piwnicach są gotowe do użycia. U nas "od zawsze" było inaczej. W związku z tym, że nie znamy powodów, dlaczego zawory nie mają "klamek", chcąc uszanować taką decyzję a jednocześnie umożliwić użycie zaworów, zamontowaliśmy skrzyneczki z kluczami...

Kluczy nigdy nie widzieliśmy. Zakupienie nowych wiązałoby się z zakupieniem całych zaworów (!), wziąłem więc się i dorobiłem... bezkosztowo...

A.K.

poniedziałek, 6 lutego 2017

Schody "na górę"


Spotkanie było i się skończyło.

Dziękujemy tym, co przyszli, czyli zainteresowanym.

Temat schodów został omówiony, więc nie ma powodu się powtarzać.



A.K.

wtorek, 29 listopada 2016

Projekt... i wykonanie...


 Projekt...




... i wykonanie

Pierwsze podejście z żarówkami o kącie świecenia 35º. Światło jednak jest zimne, a ze względu na zastosowane klosze, sufit i tak jest oświetlony...




Drugie podejście i żarówki LED z kątem świecenia 120º. Pomimo generalnie gorszego wrażenia (mocniej oświetlony sufit powiększający optycznie przestrzeń) taki wariant został przyjęty jako docelowy. Głównym argumentem jest temperatura źródeł światła oraz mniejsza ilość cieni na schodach poniżej półpiętra.






A.K.
grudzień 2016

piątek, 16 września 2016

Budżet obywatelski - oświetlenie naszego osiedla


Jeszcze kilka dni można głosować na Projekt oświetlenia naszego osiedla.

Jest to sprawa bezprecedensowa, gdyż zamiast pisać, czekać i narzekać, został stworzony projekt pt. "Oświetlenie zewnętrzne na osiedlu bloków przy ul. Uranowa 19, 21 i 42", który w przypadku otrzymania wystarczającej liczby głosów zostanie zrealizowany i... będziemy mieli oświetlenie naszego osiedla :-)
(oświetlenie miejskie - nie mylić z lampami zasilanymi z naszych portfeli).

Dla przypomnienia:

Szczegóły można przeczytać na stronie projektu.
Forum tego tematu znajduje się tutaj.

Link do głosowania https://gdynia-budzet-obywatelski.pl/
(Projekt nr 6 w dzielnicy Pogórze)

Pomimo, że jesteśmy małą społecznością, przy wspólnym działaniu możemy zafundować sobie ten projekt. Wymaga to przecież tak niewiele - kliknąć w link i zagłosować.


Pozdrawiam tą drogą Twórcę projektu.

A.K.

środa, 27 lipca 2016

Oświetlenie ulicy Uranowej przy naszych blokach (projekt BO)


Temat oświetlenia naszego osiedla przewija się od czasu do czasu i zapewne każdy Zarząd próbował ten temat na swój sposób rozwiązać. Nam udało się dojść do porozumienia z ZDiZ ale ostatecznie temat zarzuciliśmy (wpisy tu i tu).

Na szczęście ktoś poszedł inną drogą i stworzył Projekt pt.:

Oświetlenie zewnętrzne na osiedlu bloków przy ul. Uranowa 19, 21 i 42

Szczegóły można przeczytać na stronie projektu.
Forum tego tematu znajduje się tutaj.




Teraz tylko trzeba będzie się sprężyć przy głosowaniach i będziemy mieli oświetlenie po... 20 latach? :-)

A.K.

czwartek, 3 marca 2016

Gabaryty po nowemu





W Gdyni z nowym rokiem zmieniły się zasady pozbywania się tzw. gabarytów. Teraz już nie trzeba czekać na okres "wywózek" a wystarczy po prostu wejść na stronę (bądź zadzwonić), wybrać co się pozbywamy i firma przyjedzie zabrać nasze graty. Wiemy, że już to działa, więc podpowiadamy adres:





Gdyby ktoś wolał jednak zadzwonić lub napisać maila:

 58 77 23 500
 lub mail:


Poniżej cytujemy mały akapicik z rozbudowanych odpowiedzi (FAQ):

Aktualnie odbiór odpadów wielkogabarytowych następuje wg następujących zasad:
  1. [...]  Zgłoszenia dokonuje się osobiście (Referat Gospodarki Odpadami UM Gdyni, ul. 10 lutego 33, budynek Cechu Rzemiosła, 3 piętro, pok. 302), telefonicznie (nr tel.: 77 23 500) lub elektronicznie za pośrednictwem formularza dostępnego na stronie www.wyrzucam.to,
  2. od właścicieli nieruchomości wielorodzinnej odbierane są na bieżąco, najpóźniej w terminie 2 dni od dnia ich wystawienia do odbioru. Właściciel nieruchomości może dokonać zgłoszenia potrzeby odbioru odpadu w sposób opisany powyżej, jednakże firma wywozowa będzie również sama odnotowywać miejsca, gdzie zalegają odpady wielkogabarytowe.
W taki sam sposób odbierane są zużyte opony.

 

A.K.

niedziela, 6 września 2015

Oświetlenie osiedla cd.


W tym wpisie poruszyliśmy temat oświetlenia naszego osiedla. Zgodnie z założeniami, w pierwszej kolejności należy rozważyć koszty/opłacalność przedsięwzięcia. Jakoś tak się stało, że wpadł nam w ręce opis inwestycji w Gdyni właśnie w takim temacie. Niestety, nawet bez głębokich analiz wychodzi, że może to być dla nas zbyt drogi pomysł. Postawiono 11 lamp za łączną kwotę 114.ooo zł. Pewnie wchodzi w to koszt projektu i pełnej instalacji a nie tylko samych lamp i kabli, ale przecież my też musimy mieć projekt, musimy położyć instalację elektryczną, otrzymać zgody na postawienie lamp (instalacje powyżej 3m podlegają pod prawo budowlane), a na końcu zakupić słupy i oprawy... W skrócie, koszty (o ile będą bez dofinansowań) kształtują się na poziomie 35.ooo zł na wspólnotę...

Pytanie.
Ile lat musiałby się zwracać projekt by wyjść na zero?
Pobieżnie licząc, koszt naszego oświetlenia zewnętrznego to około 750 zł rocznie:

4000 (godzin świecenia) x 2x 0,150 kW (moc lamp) x 0,63 zł (cena kW/h)

Gdyby zamontować oświetlenie ledowe, to zamiast dwóch lamp 150W mielibyśmy powiedzmy lampy 40W a roczne zużycie wynosiłoby ok 200 zł (i tyle zwracałoby nam Miasto):

4000 (godzin świecenia) x 2x 0,04 kW (moc lamp) x 0,63 zł (cena kW)

Czyli rocznie byśmy zaoszczędzali 550 zł.

W związku z tym, że projekt na wspólnotę wynosiłby powiedzmy 35.ooo zł, to wychodzi, że zwróciłby się po... 60 latach... Szybko licząc, gdyby cała inwestycja była połowę tańsza, to zwróciłaby się po... 30 latach... Oczywiście zakładając, że w tym czasie nie przepalą się lampy LEDowe, które kosztują duuużo więcej niż lampy, które stosujemy...

Póki co, chyba ten kierunek (postawienie oświetlenia za swoją kasę) sobie podarujemy. Podoba się nam za to to, co zrobiono w podanym linku i będziemy próbowali iść w tym kierunku.


A.K.


PS.
750 zł rocznie za oświetlenie przed blokiem to ok 1 zł i 32 grosze miesięcznie od każdego mieszkania. Nie jestem pewien, czy ktokolwiek zauważyłby taką  "oszczędność", gdyby zredukować ją do zera...

wtorek, 23 czerwca 2015

Oświetlenie osiedla


Nasze osiedle nie ma oświetlenia miejskiego. W zasadzie nie musi, gdyż jako teren wewnętrzny nie podlega pod miasto, więc my, jako Wspólnoty za własną kasę świecimy na drogi przed naszymi klatkami. Ale status naszej ulicy zmienił się od jesieni zeszłego roku i do placu przy bloku 42 jest to już droga publiczna, a więc "miasto" ma obowiązek zapewnić jej (ulicy) oświetlenie. My zyskalibyśmy to, że moglibyśmy wyłączyć swoje lampy (i przestać płacić a prąd do ich zasilania). Temat nie jest łatwy ze względu na tematy proceduralne jak i finansowe. Aby ominąć większość jednych i drugich, w wyniku prowadzonej korespondencji z ZDiZ otrzymaliśmy jakiś czas temu propozycję, by punkty oświetlenia ulicy postawić na terenach Wspólnot, natomiast za prąd dostarczony do lamp płaciłby ZDiZ. Wzór stosownej umowy już mamy, pozostaje doprecyzować gdzie, ile i jakich miałoby stanąć lamp.
W zeszłym tygodniu spotkał się z nami na naszym terenie przedstawiciel ZDiZ. Podczas spaceru i oględzinach pan Jacek dawał wiele wskazówek i swoich uwag. Generalnie chyba tylko kultura osobista powstrzymywała go przed wyśmianiem tego, co mamy na swoich terenach...

Najbliższe nasze działania mają doprowadzić do:
- Wykonania planu rozmieszczenia lamp. Plan taki musi zawierać wyliczenia natężenia oświetlenia, gdyż oświetlenie drogi publicznej musi spełniać normy;
- Oceny opłacalności całości inwestycji;
- Przedstawienia projektu do akceptacji przez Dyrektora ZDiZ;
- Przedstawienia całości koncepcji Właścicielom, gdyż realizacja planu wymagała będzie uchwał;

Jeśli Właściciele wyrażą zgodę, pozostaną do wykonania:
- Wykonanie projektu na podstawie planu;
- Podpisanie umowy z Dyrektorem ZDiZ;
- Przystąpienie do realizacji planu (budowa instalacji).

Może ktoś posługuje się programem Dialux i chciałby nam pomóc?

A.K.

PS.
Ciąg dalszy w tym linku.

wtorek, 9 czerwca 2015

Nowy administrator - wybory, decyzje i przemyślenia...


Czas płynie i zostały niecałe dwa miesiące opieki naszą Wspólnotą przez firmę Veidik. Przeglądamy nasze notatki dotyczące firm z zeszłego roku, przywracamy w pamięci nasze rozmowy, uwagi i zastrzeżenia. Przeglądamy też nowe oferty i źródła informacji, wypytujemy, śledzimy... Trafiają się nowe koncepcje...

Mamy też pewne przemyślenia.
Np. gdzie jest odpowiedzialność Zarządu przy wybieraniu firmy do administrowania Wspólnotą? Czy Właściciele powinni mieć wpływ na wybór firmy? I jak to zrobić?

W zeszłym roku spędziliśmy naprawdę wiele czasu by przeanalizować oferty firm administrujących. Tabele, zestawienia, nasze wymagania, wypytywania, rozmowy itd. itd. itd. Ostatecznie na ringu zostały trzy firmy, niejako rekomendowane przez nas. Na zebraniu Właściciele wybrali jedną. Czy w razie niezadowolenia z pracy administratora Zarząd może czuć się zwolniony z odpowiedzialności za taki wybór, "bo ludzie wybrali"? Na pewno nie. Gdyby więc Zarząd wybrał jedną firmę i podpisał z nią umowę o administrowanie, nie byłoby to ograniczeniem właścicieli do decydowania o własnej Wspólnocie? Na pewno tak. Z drugiej strony te trzy rekomendowane firmy zostały zaproszone przez Zarząd i poza nie, Właściciele nie mogli wybrać nikogo innego... Sytuacja patowa jeśli chcieć dać Właścicielom możliwość wolnego wyboru (który jest zresztą tylko jego namiastką)...
Z drugiej strony Właściciele wybrali Zarząd by za nich podejmował wiele decyzji, więc może trzeba po prostu podjąć decyzję?

Skłaniamy się więc do wariantu innego niż w zeszłym roku - wybór administratora i podpisanie umowy bez głosowania przez Właścicieli. Unikamy kilku spraw. Po pierwsze nie robimy zamieszania z głosowaniem. Po drugie przejmujemy pełną odpowiedzialność (czego zresztą nigdy nie unikaliśmy) za jego wybór. Po trzecie, nie udajemy, że jest wybór, bo tak naprawdę, przy prezentacji trzeba zaufać słowom prelegenta (szefa firmy) co ma się nijak do faktów, o czym przekonujemy się później... Biorąc powyższe pod uwagę oraz nasze najnowsze dane o jakie się opieramy, odbyliśmy dziś trzygodzinne spotkanie z kandydatem na naszego nowego administratora - Pomorską Grupę Zarządców Nieruchomości. Na ten moment można powiedzieć, że powinien to być nasz docelowy administrator. Zastosowane w firmie rozwiązania dają możliwość sprawnego administrowania, reszta w rękach człowieka.

Podczas spotkania poruszaliśmy tematy ogólne raczej unikając wypytywania o szczegóły na co pani Bożena (prezes) jak i pan Rafał (wiceprezes) zamiast odpowiadać, brali do ręki dokumenty i pokazywali, jak to u nich jest zorganizowane. Czasami kręciliśmy głowami... To co u naszej księgowej nie dało się wyprosić (np. pozycja na rozliczeniu rocznym zawierająca kwotę funduszu remontowego do dyspozycji Wspólnoty) tu jest czymś normalnym, "Bo jak bez tego rozmawiać o finansach?". My to rozumiemy, ale nasza księgowa chyba nie...
Ze spotkania wyszliśmy bardzo zadowoleni i pełni optymizmu, choć faktycznie brak już nam tej dziecięcej radości jaką mieliśmy po pierwszych spotkaniach z Veidikiem. Czy to znaczy, że doroślejemy?

Czekamy na informacje dotyczące tej firmy. Każdy z nas ma znajomych mieszkających w różnych częściach Trójmiasta (i nie tylko), może się zdarzyć, że będzie miał takich, którzy będą mogli powiedzieć coś o PGZN. Jeśli do końca miesiąca nie natrafimy na informacje poddające pod wątpliwość nasze stanowisko, podpisujemy umowę o administrowanie.

Kwota za administrowanie nie będzie wyższa od kwoty jaką ponosimy w tej chwili w firmie Veidik (liczymy jeszcze na korekty kwoty w dół, ale może to być problemem, gdyż w cenie wliczone są usługi, za które w Veidik płacimy oddzielnie, więc to już daje nam niższą globalnie kwotę - będziemy rezygnować z dwóch pozycji naszego budżetu). Otrzymaliśmy natomiast sporo informacji jak można obniżyć nasze opłaty. I nie chodzi tu o szczegóły, bo można powiedzieć że niewiele da się zrobić, ale o sposób patrzenia na pewne sprawy. Sposób, który w swojej prostocie jest zaskakujący i do dziś rana by mi do głowy nie przyszedł... Zaczynamy od sierpnia :-)

A.

piątek, 24 kwietnia 2015

Ocieplenie cd.


O tym, że wiele z tego co zostało zrobione przy naszym ociepleniu pozostawia sporo do życzenia pisaliśmy wcześniej. Pisaliśmy też, że w zasadzie terminy są przegapione i bez jakichś konkretów niewiele możemy ugrać. Potrzebne są więc konkrety...

W związku z tym,  że w Zarządzie zdanie było podzielone a ręce co do wydatków mamy póki co związane, zakupiłem prywatnie kamerę i dokonałem odwiertu w dolnym stropie na ostatniej kondygnacji (czyli w suficie na łączniku). Co jest powyżej tego stropu? Powyżej znajduje się drugi strop, na którym leży papa. Pomiędzy stropami jest tzw. pustka powietrzna, czyli przestrzeń wentylowana, która jest ociepleniem. W momencie budowania bloku na dolnym stropie została ułożona warstwa wełny mineralnej.

Wykonawca naszego ocieplenia ma zapisane w umowie, że ma "wykonać docieplenie stropodachu poprzez wtłoczenie metodą pneumatyczną warstwy wełny mineralnej, szklanej lub celulozowej Ekofiber o gr. 15 cm" (Projekt docieplenia budynku mieszkalnego z kolorystyką elewacji, czerwiec 2009). Jednocześnie w innym dokumencie (Projektowa charakterystyka energetyczna budynku, czerwiec 2009) znajdujemy, że na naszym dolnym stropie znajduje się ocieplenie w postaci "filc i mat z wełny mineralnej", a po ociepleniu ma się dodatkowo znajdować "wełna mineralna lub Ekofiber".  Innymi słowy, mają być dwie różne warstwy ocieplenia.

Jako, że nie znamy się (a pomocy znikąd...), poszukaliśmy, jak wygląda wspomniany Ekofiber i znaleźliśmy (wybrane dwa) takie materiały:
Z tej lektury wychodzi, że nowy materiał (Ekofiber) znacząco różni się od szarej wełny mineralnej zastosowanej dwadzieścia lat temu...

Wracając do odwiertu.
Wyszło mi z pomiarów, że dolny strop ma 15 cm, następnie jest wełna mineralna, której górna granica to 25 cm, czy czym trzeba mieć na uwadze, że podczas przebijania wełny mineralnej wiertłem na pewno dokonałem jej uniesienia w tym miejscu (czyli warstwa wełny ma powiedzmy 20 cm). I... koniec. Żadnej dodatkowej warstwy, a tym bardziej wyróżniającej się kolorem czy konsystencją. Same kłaczki wełny...

Co dalej?
Jak mamy dalej jako Zarząd działać?
Można pójść z reklamacją do Wykonawcy ocieplenia... I pewnie na tym się skończy. Można pójść z tym do sądu... Ale o co się sądzić? Oczywiście, rozsądnym byłoby wykonać ocieplenie przez inną firmę a następnie sądownie kosztami obciążyć wykonawcę ocieplenia, ale idąc w tym kierunku jest taki problem, że najpierw jest potrzebna kasa, którą potem może odzyskamy...
Moja propozycja na ten moment jest taka, aby pójść z tym do sądu ale o  zasądzenie kasy od wykonawcy na wykonanie ocieplenia. Jeśli się uda - dostaniemy kasę i przeprowadzimy ocieplenie zgodnie z ofertą firmy zewnętrznej, jeśli się nie uda, nic nie tracimy...

Niestety, jest w tym jeszcze jeden haczyk - trzeba mieć opinię rzeczoznawcy, że ocieplenie nie zostało wykonane, bo moje pisanie i eksperymenty nic nie znaczy...

Proszę o opinie i podpowiedzi. Daje nam to wsparcie do działania jak i często naświetla niebezpieczeństwa. Sami nie dajemy rady i patrząc ile czasu dziennie spędzamy utopieni w tematach Wspólnoty, czasami mam wrażenie, że pracujemy na etacie...

A.K.


PS.
Ciekawe zdjęcia z prac przy ociepleniu można znaleźć tu.

================================================

Po spotkaniu z wykonawcą i reprezentującym nas inspektorem nie jestem już taki pewien co widziałem. Możliwy wariant jest taki, że to co widziałem to nowa warstwa (ekofiber), a starej po prostu nie było. Dlaczego nie było, to już inny temat, włączając w to taki wariant, że był położony styropian, który był z partii, która z czasem znikała (zastosowany jakiś środek powodujący, że styropian odparowywał)... Znów odpowiedzi bardziej kolorowe, niż nam się wydaje...

A.K.

wtorek, 14 kwietnia 2015

Antena zbiorcza


Kontynuując temat z zebrania.

Rząd wielkości doprowadzenia naszej instalacji do działania do 500 zł (pięćset). Czyli można powiedzieć, że aby antena zbiorcza zadziałała, każdy lokal zapłaciłby 10 zł (1 zł przez dziesięć miesięcy bądź z funduszu remontowego).

Problem trzeba sprawdzić zanim podejmie się jakieś kroki, gdyż jeśli kable w naszych ścianach są 'zbyt słabe', to kanały telewizyjne, które działają na wyższych częstotliwościach mogą być nieczytelne. Dokupuje się wtedy urządzonka, które przenoszą te kanały na niższe częstotliwości (czyli powiedzmy kanał 52 na kanał 3), i wtedy bez wymiany kabli wszystkie kanały są dostępne.

Koszt 500 zł jest oczywiście kosztem jednorazowym.

Z moich prób wynika, że na ten moment są dwa kanały (TVP1 i TVP2) o jakości akceptowalnej by oglądać je na dużym telewizorze. Pozostałe 31 kanałów można oglądać, ale (w mojej opinii) nie nadają się na telewizory z dużą przekątną, bądź trzeba zdjąć okulary :-)


Jak już wcześniej zaznaczałem, nic nam do tego czy zbiorcza będzie czy nie. Po prostu podsuwamy pomysł, że taka możliwość istnieje. Wypowiedzi na tak lub na nie proponuję udzielać na forum.

Pozdrawiam
A.K.



PS.
Okazuje się, że urządzenia anteny zbiorczej (wzmacniacze i inne puszki) były cały czas pod napięciem pożerając nasze pieniążki... W sobotę całość została wyłączona.

wtorek, 7 kwietnia 2015

Hasła do monitoringu i głosowanie uchwał



Dzisiaj zostały dostarczone do Państwa skrzynek pocztowych:
  • karty z loginem, hasłem i krokami postępowania do logowania się na rejestratorze naszego monitoringu;
  • karty do głosowania nad uchwałami od numeru 1 do 11 z br (osoby, które nie uczestniczyły w zebraniu w dniu 26.marca)'
  • krótki opis uchwał i odnośnik do bloga.
Zgodnie z Regulaminem monitoringu, właściciele otrzymują dostęp do podglądu on-line, czyli tylko tego, co aktualnie widzą kamery. Archiwum (czyli to co jest nagrane) jest dostępne w sposób opisany we wspomnianym regulaminie. Zwracam uwagę, że każde logowanie (bądź próba logowania) również jest rejestrowane.

Osoby poszukujące materiałów z zebrania (w tym szerokie omówienie uchwał) znajdą je pod tym linkiem, a materiały uzupełniające, które nie zostały zaprezentowane na zebraniu, pod tym linkiem.


Jako Zarząd niewiele więcej poza dostarczeniem kart i zachęcaniem do głosowania zrobić nie możemy. Ale przygotowujemy, opracowujemy, sprawdzamy i przedstawiamy co tylko możliwe i na co czas nam pozwala. Mamy nadzieję, że Państwa aktywna postawa i oddanie głosów pod uchwałami będzie formą docenienia naszego działania.

A.K.

niedziela, 29 marca 2015

Zebranie - suplement


Nasze zebranie zakończyło się w momencie podjęcia ostatniej uchwały, niemniej nie było to koniec zebrania. Po prostu wszyscy byli zmęczeni, wstali więc i wyszli...

Poniżej materiały, których nie zdążyliśmy zaprezentować.



W ramach informacji przedstawiamy zrzut strony po zalogowaniu do naszej firmy Veidik. Jak widać, można tam znaleźć stany liczników ciepłej i zimnej wody, naliczenia za ciepłą i zimną wodę, ogłoszenia administratora, rozliczenia części wspólnych itp. Zachęcamy do korzystania.

Mamy kandydata na konserwatora, chłopak młody i daje szansę na prawidłowe działanie tej usługi, niemniej uważamy, że nic nie stoi na przeszkodzie, by konserwatorem był któryś z naszych sąsiadów. W związku z powyższym, jeśli są chętni, prosimy o kontakt w celu omówienia szczegółów.
(Powyżej zapisane jest o posiadaniu świadectwa kwalifikacji. Proszę się tym nie zrażać, gdyż możemy 'poczekać' na uzyskanie takiego dokumentu).

Po boomie anten satelitarnych, sieci osiedlowych i dostawców multimediów powróciła możliwość oglądania telewizji z anteny zbiorczej. Lista kanałów z nadajnika w Chwaszczynie dostępna jest tutaj.
Jednak wcale nie trzeba ustawiać anteny na Chwaszczyno. Wykaz najbliższych nadajników:
#MHzMUXNazwaMoc [kW]Odległość [km]
33570MUX-4Gdynia "Komin EC"5~0.837
48690MUX-3Gdynia "Oksywie"8~3.09
33570MUX-4Gdynia "B. Anser"3~11.171
35586MUX-2Gdańsk "Chwaszczyno"100~12.211
37602MUX-1Gdańsk "Chwaszczyno"100~12.211
48690MUX-3Gdańsk "Chwaszczyno"100~12.211
33570MUX-4Wejherowo "Komin C Nanice"3~16.167
48690MUX-3Wejherowo "Komin C Nanice"0.02~16.167
33570MUX-4Gdańsk "Komin EC Gdańsk II"3~22.296
48690MUX-3Gdańsk "Jaśkowa Kopa"3.5~22.372
33570MUX-4Pruszcz Gdański "Komin Jazbud"4.5~33.645
48690MUX-3Kartuzy "Szymbark"15~45.117
24498MUX-2Iława "Kisielice"100~115.259
26514MUX-3Iława "Kisielice"35~115.259
38610MUX-1Iława "Kisielice"100~115.259
48690MUX-3Iława "Kisielice"50~115.259
23490MUX-3Człuchów "Szkolna"20~123.205

Przy 24 kanałach telewizyjnych za darmo, można się zastanawiać, czy w ramach obniżania domowych kosztów nie zrezygnować z innych dostawców, ale to już jest w gestii mieszkańców. My natomiast zadajemy pytanie, czy mamy ten temat sprawdzać. Jeśli zainteresowanie byłoby duże, przygotujemy się i będziemy znali kwoty i warunki, jakie trzeba spełnić by uruchomić antenę zbiorczą. I wtedy podjęlibyśmy decyzję, czy w to wchodzimy czy nie, natomiast jeśli zainteresowanie będzie małe, to szkoda naszego czasu, gdyż nie przejdzie uchwała o wydatkach pokrywanych przez wszystkich dla instalacji dla kilku rodzin.
Temat na ten moment (tylko opierając się na naszej wiedzy) zahacza o:
  • wzmacniacze sygnału;
  • zamianę sygnału cyfrowego na analogowy dla właścicieli starych telewizorów (opcja);
  • instalację kablową - czy jest sprawna (np. czy puszki w mieszkaniach nie zostały zamurowane) oraz czy stare kable spełniają wymagania dla telewizji cyfrowej... Może się okazać, że trzeba by puszczać zupełnie nowe kable...
Ale bez wyrażenia zainteresowania nie będziemy angażować czasu w ten temat.
Link do naszego forum z wątkiem o antenie zbiorczej.

Mamy też pytanie, czy są osoby chętne do wejścia w skład Zarządu. Nasz plan na dłuższą metę zakłada sukcesywną wymianę członków w Zarządzie. Tak powinno być gdyż nowe osoby to nowe spojrzenie na tematy. Z drugiej strony to co się stało w zeszłym roku było najgorszym z możliwych wariantów - Zarząd został wymieniony jednocześnie w całości. Nowi członkowie zaczynają wtedy wszystko od zera i często pojęcia nie mają w co ręce włożyć, odkrywają rzeczy oczywiste bądź nawet nie wiedzą o co zapytać. Płynna wymiana członków powoduje, że jeden od drugiego się uczy i nie traci się czasu na sprawy oczywiste. Tak więc zapraszamy do (współ)pracy. Jest jeszcze całkiem sporo tematów do rozgryzienia.


Zebranie miało miejsce w czwartek, dziś jest niedziela. Prawdopodobnie nie będzie to już miało większego znaczenia, ale informacyjnie tylko napiszemy, że do Rady dzielnicy kandyduje pani z trzeciego bloku. Jeśli przejdzie (drugą kadencję) to będziemy mieli swojego człowieka w Radzie. Rady Dzielnic mają co roku trochę kasy do wydania i propozycje można zgłaszać. Jeśli nie będziemy mieli swojego człowieka, będziemy musieli pilnować swoich spraw częściej i osobiście, a tak będziemy rozliczać z pracy jedną osobę która od wewnątrz będzie miała wgląd jak się prace posuwają.
Z Panią Kubiszyn zaczęliśmy współpracę w zeszłym roku, udało nam się uzyskać nawet kasę na instalację oświetlenia na naszym osiedlu (24 ooo), ale okazało się, że sprawa nie mogła być sfinalizowana ze względów formalnych a dotyczących kabli w ziemi... Od Rady Dzielnicy mamy otrzymać (znaczy otrzymaliśmy, pozostała tylko kwestia montażu) ławeczki.
Proponujemy więc przejść się na spacer w dniu dzisiejszym i zagłosować (otwarte do godziny 2o:oo)

Gabaryty były i będą. Nie da się zrobić tak, by zakupy mebli czy sprzętu RTV i AGD zgrać z terminami wywózek. Naszą propozycją jest rozbudowa naszej wiaty tak, by powstało pomieszczenie, do którego można będzie zdeponować 'gabaryty' do czasu wywózki. Pomieszczenie byłoby zamykane, klucze byłyby u Zarządów. Finansowanie budowy pomieszczenia przez trzy wspólnoty.
Można się z naszym pomysłem zgodzić bądź nie zgodzić (nie jest to jeszcze mowa i finansowaniu tylko o samym pomyśle). Jeśli takiego pomieszczenia nie mamy, trudno mieć pretensje do sąsiadów, że zawalają piwnice i placyk przy śmietniku starymi meblami i sprzętami. Oczywiście, każdy powinien we własnym zakresie pozbyć się gratów, ale jest jak jest, i taka wiatka pomogłaby rozwiązać problem.
Link do naszego forum z wątkiem o pomieszczeniu na gabaryty.
W ostatnim czasie zostaliśmy wezwani przez UM do złożenia wyjaśnień w sprawie przepełnionych kontenerów. Temat zgodził się wyjaśnić pan Waldemar z Zarządu trzeciego bloku. Pojechał, zobaczył zdjęcia naszych kontenerów i dokonał pewnych ustaleń. Jak udało mu się wyjść obronną ręką pozostanie jego tajemnicą. My natomiast zwracamy wagę, że jeśli nie będziemy zgniatali butelek i kartonów, to będziemy mieli pełne kontenery, za dzierżawę których zresztą płacimy. Kiedyś mieściliśmy się w sześciu, teraz mamy dziewięć, więcej nie pomieścimy w pergoli. Urząd miasta zapewne posiada jakieś narzędzia by nas zdyscyplinować, ale czy musimy ponieść konsekwencje by zrozumieć, że wspólnie odpowiadamy za to, co się dzieje wokół nas?

Temat części wspólnych to wynik ostatnich kontroli ppoż i przeglądu budowlanego. Było już o tym na blogu. Ostatecznie doszliśmy w Zarządzie do porozumienia, że nie będziemy już świecić oczami za to co mamy (do tej pory prosiliśmy np. o odsunięcie działań do czasu wiosennej wywózki). Jeśli ktoś nałoży mandat na sprawcę zagracenia, będziemy się cieszyć, że nie jest na wszystkich, jeśli mandat zostanie nałożony na wspólnotę, ogłosimy to na blogu i zapłacimy. Wszyscy będą płacić za ten mandat, ponieważ wszyscy są za to odpowiedzialni (jesteśmy Wspólnotą). Oczywiście, konsekwencje dla sprawcy jakieś mogą być (choćby nieprzychylność pozostałych sąsiadów, którzy opłacą jego mandat) ale to już nie leży w gestii działania Zarządu. Tu tylko informujemy, że problem jest i wróci po wystawieniu pierwszych mandatów.
Link do naszego forum z tym wątkiem z 20.lutego br.

Dzięki dużemu nakładowi pracy naszego sąsiada, pana Adama, mamy drugą rowerownię. Rowerownia została ukończona na jesień, a do dnia dzisiejszego na dziewiętnaście stanowisk stawiane jest tam... kilka rowerów. Oczywiście nic nam do tego, jeśli ktoś lubi stawiać rower na balkonie, niemniej kiedy stawia na klatce schodowej, to już robi się problem Wspólnoty. Dlaczego? Poobijana ściana na klatce wymagać będzie remontu. Prawdopodobnie nie będziemy remontować jednego piętra, więc kroją się spore koszty... Z drugiej strony może faktycznie, wyremontować jedno piętro, ale czy wszyscy powinni się składać na jedno piętro zniszczone przez niefrasobliwość jednej osoby? I co to zmieni? Że za jakiś czas piętro wróci do tego samego stanu? Czyli wychodzi, że trzeba pozostawić takie piętro swojemu losowi - jeśli taka jest wola mieszkańców mieszkać w odrapanej klatce... Ale to część wspólna, więc nie ma pozwolenia na dewastację... Koło się zamyka. My zrobiliśmy co możemy - jest rowerownia.
(Swoją drogą wnętrza wind też są niszczone przy wożeniu rowerów...).


Rowerownia powstała, by uporządkować sprawę rowerów. W wózkarni klatki B jak widać na prawym zdjęciu jest... rowerownia. Spora część to nie są rowery a wraki, same ramy itd. Nie za bardzo da się tam przechować wózki...
Z drugiej strony w klatce A (zdjęcie z prawej) udało nam się doprowadzić wózkarnię do stanu używalności (czyli opróżnienia z wszelkich gratów). Niestety, popełniliśmy błąd i nie zmieniliśmy kłódki. Krótki czas i goście się wprowadzają. Mamy więc propozycję: może wynająć tę przestrzeń osobom potrzebującym? Jeśli ktoś robi sobie z części wspólnej kolejną piwnicę, dlaczego nie miałby ponosić z tego tytułu kosztów?
Link do naszego forum z wątkiem w tej sprawie.

I na tym chcieliśmy zakończyć nasze zebranie. Stało się inaczej, sąsiedzi się rozeszli :-) Mieliśmy świadomość, że zebranie będzie długie, ale i spraw do omówienia było mnóstwo. Tak więc tą drogą przedstawiliśmy Państwu to, o czym nie powiedzieliśmy w czwartek.


Proszę nie komentować poniżej tematów prezentacji. Do większości slajdów założone są wątki na naszym forum. Jeśli natomiast są uwagi co do samej formy - prosimy o wpisy.

Pozdrawiam

A.K.

czwartek, 12 marca 2015

Długotrwałe zaległości – aspekty prawne i praktyczne

Witam.

Przy okazji skanowania dokumentów natrafiliśmy na pewną sprawę. Od wielu lat mamy zadłużony jeden lokal. Sprawa czasami wychodziła na prostą a potem dług znów narastał.

Szukając rozwiązań trafiliśmy na pewien wątek, ale najpierw tytułem wstępu małe wyjaśnienie. Jeśli jakiś lokal jest zadłużony, to inni płacą za jego zobowiązania (np. energię dla wind, oświetlenia, sprzątanie, odśnieżanie, administrowanie itd.). Co można zrobić? Można wytaczać kolejne sprawy w sądzie, kolejne procesy, komornik, koszty itd. itd. Ale jest jeszcze jedna droga, którą daje wprost Ustawa o Własności Lokali: zlicytowanie dłużnika.

Poniżej cytuję fragment artykułu dotyczącego tego wątku:

Mimo że regulacja art. 16 uwl ma już niemal 20 lat (zarówno ustawa o własności lokali, jak i jej art. 16 weszły w życie 1 stycznia 1995 r.), to jednak dotąd była stosowana w praktyce bardzo rzadko. Pojawiały się również opinie, iż może być ona niezgodna z konstytucją. Taki pogląd zaprezentował np. przed Trybunałem Konstytucyjnym prokurator generalny argumentując, że prawo wspólnoty do zlicytowania mieszkania jest zbyt dolegliwe i nieproporcjonalne, bo wspólnota może wystąpić z powództwem o zasądzenie od właściciela lokalu zapłaty zaległości. Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 29 lipca 2013 r., sygn. akt SK 12/12, zdecydowanie odrzucił takie stanowisko, stwierdzając pełną zgodność przedmiotowego zapisu z Konstytucją RP (przy czym należy zastrzec, iż przedmiotem kontroli konstytucyjności była tu wyłącznie norma dotycząca zaspokojenia roszczeń wspólnoty związanych z długotrwałym zaleganiem z wnoszeniem należnych opłat).
Trybunał podkreślił, że własność lokalu to nie tylko uprawnienie, ale i płynące z tego tytułu obowiązki, a art. 16 uwl nie pozbawia z mocy ustawy właściciela prawa do mieszkania, gdyż ten może do tego nie dopuścić, regulując swoje zadłużenie. Trybunał nie zgodził się też z zarzutem, że powództwo z art. 16 jest wymierzone bezpośrednio w wykluczenie członka ze wspólnoty mieszkaniowej, albo że umożliwia nadużywanie tego przepisu dla zaspokojenia innych potrzeb wspólnoty, np. rozstrzygania konfliktów między jej członkami. Zdaniem Trybunału zapis ten jest regulacją niezbędną dla ochrony interesów i praw pozostałych właścicieli lokali przed postępowaniem innego właściciela. W ocenie Trybunału art. 16 ust. 1 uwl przewiduje ingerencję w konstytucyjnie chronione prawo własności, jednak nie narusza przepisów konstytucji, bowiem licytacyjna sprzedaż lokalu za długi jest uzasadniona jedną z wartości wskazanych w art. 31 ust. 3 konstytucji, tj. nakazem ochrony praw konstytucyjnych innych osób. Przepis chroni interesy majątkowe pozostałych właścicieli lokali, którzy przez dłuższy czas i w znaczący często sposób obowiązani są dopłacać koszty utrzymania nieruchomości wspólnej w części przypadającej na dłużnika, a nawet koszty utrzymania jego odrębnego lokalu. Trybunał nie uznał także za zasadną tezy, iż sankcja przewidziana w art. 16 ust. 1 uwl jest nadmiernie dolegliwa i nie przystaje do stopnia naruszenia przez właściciela jego obowiązków finansowych. Do egzekucyjnej sprzedaży nieruchomości dochodzi za długi i może ona mieć miejsce już w trybie ogólnym dochodzenia roszczeń, zaś analiza orzecznictwa sądowego prowadzi do wniosku, że sądy orzekając w tego typu sprawach, biorą skrupulatnie pod uwagę elementy stanu faktycznego (długotrwałość zalegania z opłatami, ich wysokość, skutki zaległości dla wspólnoty, przyczyny zadłużenia, stan rodzinny i osobisty dłużnika). Przede wszystkim zaś oceniają, czy wspólnota podjęła uprzednio kroki przeciwko właścicielowi na rzecz skłonienia go do zapłaty narastającej zaległości.
Link do źródła

Chcę podkreślić, że sprawa ciągnie się od 2005 roku, mamy więc jubileusz. Nie można nam (jako Wspólnocie) zarzucić, że nie podjęliśmy kroków - mówią o tym kolejne wyroki sądowe i kolejne zajęcia komornicze...


Proszę poniżej szeroko nie komentować tego wątku a przemyśleć sprawę do najbliższego zebrania.

A.K.

piątek, 20 lutego 2015

Graty na klatkach

Korzystając ze zwiększonego zainteresowania na forum, chciałbym wypytać, jak rozwiązać problem przedmiotów znajdujących się na klatkach schodowych i w korytarzach piwnic.

Nie jest problemem powiesić kartkę z nakazem usunięcia. Tylko co wtedy? Jak już można było to zauważyć, najpierw próbujemy dać jakieś rozwiązania, więc i tym razem próbowaliśmy utworzyć pomieszczenie na sprzęt sportowy (którego w klatce B jest sporo). Nie przeszło, więc teraz usilnie prosząc i świecąc oczami uprosiliśmy przesunięcie 'egzekucji' do czasu pierwszej wywózki. Wywózka jest darmowa, więc jeszcze kilka dni lepiej poczekać - zamówienie kontenera to koszt ok. 450 zł. Można też wywiesić ogłoszenie i każdy niech się martwi co z gratami zrobi...

Nie spodziewamy się, by po wywieszeniu ogłoszenia o nakazie posprzątania części wspólnych w terminie wywózki, udało się rozwiązać problem...

Stan na teraz:
- decyzja strażaka o konieczności natychmiastowego uprzątnięcia z klatek schodowych;
- protokół roczny z zaleceniem natychmiastowego usunięcia wszelkich przedmiotów z klatki schodowej.
W obu przypadkach podstawa prawna: Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 07.06.2010 w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków i innych obiektów budowlanych.

Konsekwencje nas czekające:
- wizyta uprawnionego organu nakładającego na Wspólnotę mandat karny z zaleceniem i terminem usunięcia gratów. Za kilka dni ponownie i tak do skutku. Mandaty na nas nałożone będą równo podzielone (na m2 powierzchni) i dopisane do czynszu. W związku z tym, że graty są pojedynczych lokatorów a płacić będą wszyscy, będzie to najlepszy sposób by skłócić sąsiadów między sobą. Z drugiej strony można wynająć firmę, która wyniesie wszystko na ulicę w dniu wystawki, ale są to przedmioty prywatne, więc zapewne znajdą się znawcy prawa, którzy przysporzą problemów takiemu rozwiązaniu...
Sytuacja wydaje się patowa a jedyne pewne, że w tydzień po wywózce będzie pierwsza kontrola stanu klatek schodowych...

I tu pojawia się pytanie. Jak widzicie rozwiązanie problemu?

(Od razu powiem, że mamy pomysł, ale go w tej chwili nie podsuniemy, gdyż nie chcemy skupiać uwagi na tym rozwiązaniu a usłyszeć inne).

Odpowiedzi proszę umieszczać na forum.



Pozdrawiam
Artur

sobota, 7 lutego 2015

Z ostatniego okresu, różne (nie tylko) drobne

Przez ostatni miesiąc zadziało się bądź znalazło swój finał kilka spraw.

Chodnik
Między innymi zakończyła się korespondencja z ZDiZ w sprawie wymiany połamanych kafli naszego chodnika. Ostatnie pismo (z 23.stycznia) zawierało informację, że ZDiZ "uzupełni brakujące płytki chodnikowe przed dojściem do budynku nr 19 [...] w najbliższym czasie przy sprzyjających warunkach atmosferycznych".
I tak się stało. Kilka płytek zostało wymienionych. Zastanawiamy się, czy się cieszyć z tych kilku sztuk czy dopominać się bardziej gruntownego przeglądu chodnika... Póki co jednak zostajemy przy wariancie pierwszym :-)

Instalacje w gruncie
Nasze działania (gdzie sąsiedzi z WM 21 są inicjatorami i wykonawcami w zasadzie całej korespondencji) doprowadziły do wymiany pism i zajęcia stanowisk przez UM i WAM w temacie instalacji znajdujących się na naszych działkach. Temat jest o tyle zawiły, że w normalnych warunkach, dzisiaj, nabywca gruntu przejmuje wszelką instalację znajdującą się w nim. Ale w czasach, kiedy WAM przekazywał działki nie było doświadczenia u pracowników, więc na dzień dzisiejszy mamy pismo z WAM (z 29. grudnia), że "sieć wodociągowa i sieć kanalizacji sanitarnej przebiegające przez [nasze] nieruchomości gruntowe [...] znajdują się na ewidencji środków trwałych WAM." Dalej pismo wyjaśnia, że od czerwca 2012 WAM spotkał się kilkanaście razy z UM celem przekazania instalacji ale ostatecznie UM nie finalizuje przekazania.
My nie jesteśmy a ten moment w stanie ocenić, czym to dla nas grozi. Możemy sobie tylko wyobrazić sytuację, że w razie awarii nam nie wolno będzie czegoś naprawić, bo to nie nasze, a WAM nie będzie mógł tego samego naprawić, bo to wydawanie pieniędzy na instalacje na prywatnym terenie...
Sprawa rozwojowa, i dobrze że teraz - póki świeża - wyszła.

Oświetlenie ulicy
W sprawie oświetlenia naszej ulicy odbyliśmy spotkania z dyrektorem ZDiZ, Radą Dzielnicy, nawet mieliśmy przydzielone pieniądze. Wszystko się porozłaziło (ZDiZ nie może stawiać lamp na nie swoim terenie, instalacja nie jest miasta itp. problemy formalno-prawne)... Ale miasto jest przychylne a urzędnicy jeśli mogą, pomogą. Powstała koncepcja by pójść inną drogą. Jeśli postawimy na własny koszt lampy na swoim terenie, to miasto będzie nam płacić za energię elektryczną zużytą do oświetlenia ulicy. Dodam tutaj, że Dyrektor ZDiZ zaproponował rozwiązanie problemu remontu, oświetlenia i odśnieżania poprzez wydłużenie ulicy (do tej pory kończyła się przy naszym bloku) aż do placu przy 42. Uchwała przeszła. (Jakie miasto jest zainteresowane braniem na siebie wydatków? Raczej zależałoby im na utworzeniu ulicy osiedlowej czy wewnętrznej, a wtedy wszelkie wydatki na jej utrzymanie czy ubezpieczenie - a to spora kwota, są już naszymi wydatkami. A u nas przeszło :- ) Już pługi jeżdżą na place przy 21 i 42.
Ale wracając do oświetlenia. Do tej pory płaciliśmy (każda ze wspólnot) ok. 1500 zł rocznie za oświetlenie ulicy (4016 godzin x 0,62 zł/kWh x 600W mocy żarówek), po naszych 'poprawkach' - będziemy płacić połowę. Natomiast po ustaleniu gdzie i jakiego rodzaju oświetlenie ma stanąć, podpisalibyśmy umowę z UM i koszt energii mamy z głowy.
Oczywiście nie należy myśleć, że interesuje nas wejście przed klatką - temat dotyczy osiedla, a więc podejścia do śmietnika, schody czy miejsca postojowe też :- )
Wyszedł jeszcze mały problem, mianowicie w piśmie stoi, że oświetlenie miałoby być energooszczędne, czyli LEDowe. Z moich szybkich wyliczeń na dzień dzisiejszy wynika, że LEDy dają ok 35% mniej światła niż oświetlenie wykonane na wysokoprężnych lampach sodowych (czyli takich, które teraz mamy) a kosztuje krocie. Ale to zapewne kwestia uzgodnienia stanowisk co autor miał na myśli :-)

Łuk naszej ulicy
Efektem naszych starań, spotkań, pism oraz przymiarek 'w terenie' będzie zamontowanie słupków i progu zwalniającego na łuku naszej ulicy. Z wielu powodów jest to mało bezpieczne miejsce, więc jeśli jest taka możliwość, chcemy to zmienić. Przychylne nastawienie ZDZiZ i w "najbliższym czasie" powinno coś ruszyć (miejsca montażu są już wyznaczone). Z tym terminem to jeszcze zobaczymy, bo od jesieni czekamy na montaż ławeczki na naszym miniosiedlu :- )

OPEC
Było światełko w tunelu. Otrzymaliśmy informację, że nasza wymiennikownia jest w stanie agonalnym, że jej remont kosztuje wielkie pieniądze i taniej jest zamontować trzy wymienniki w blokach niż remontować taką landarę. Były już przymiarki, byli specjaliści z OPEC, dokonali pomiarów i planowali rozmieszczenie urządzeń w naszych pomieszczeniach CO, a my patrzyliśmy w tabelki, ile mniej będziemy płacili posiadając swoje wymienniki...
Niestety, coś gdzieś nie zadziałało jak należy a ostatecznie otrzymaliśmy pismo, że wymiennikownia jest po remoncie i w najbliższym czasie nie ma co liczyć na zmianę sposobu dostarczania energii cieplnej... Papier jest papier, pieczątka poważna, widać wcześniej wkradł się błąd i była to ślepa uliczka...

PEWIK
Przyglądamy się pewnym sprawom związanym z PEWIKiem. Na ten moment napiszę tylko, że przeszliśmy na rozliczenia rzeczywiste (zresztą jak z ENERGĄ), co powinno dać nam większą kontrolę tego, co się dzieje.

NOWE NUMERY KONT
Jeszcze troje właścicieli lokali wpłaca na konta w "starym" banku. Jak tylko oni zaczną wpłacać na konta przypisane do nich, z banku zrezygnujemy. Ale bez obaw - zostaną wyeksportowane wszelkie operacje, więc zawsze będzie można do nich wrócić. Niestety, historii wcześniejszej poprzedni Zarząd sobie (i nam) nie zapewnił.

WYBORY DO RADY DZIELNICY
Jeśli są osoby chętne pomóc w działaniach na rzecz dzielnicy, osiedla, to zapraszam. Poniżej mail od naszej Radnej:
 
Elżbieta Sięrżęga - nasza radna (Samorządność) zbiera kandydatury do pracy w Radzie Dzielnicy na następną kadencję. Poszukujemy chętnych do pracy. Gdyby byli chętni to podaję do niej telefon [...].
 
Zachęcam
Irena Kubiszyn

(telefon podamy osobom zainteresowanym, można też udać się bezpośrednio do Rady Dzielnicy)

A.K.

środa, 10 grudnia 2014

Ogrzewanie - za dużo ciepła?

Witam.

Wklejam linka do forum na stronie mojeosiedle.pl. Podjęty jest tam wątek dotyczący ilości ciepła dostarczanego do naszych lokali z prośbą o swoją wypowiedź. Wszystko w celu rozeznania, w jakim kierunku iść celem obniżenia kosztów (tym razem za ogrzewanie).

A.K.